|
Bo wszystko to wina kucharza .... |
|
poniedziałek, 12 czerwiec 2006 |
|
Tak kucharza a nie naszych zawodników, trenera i błednego ustawienia... Gotuje ten biedak te potrawy dla naszych zawodników a oni nie
potrafi± tego uszanować… Ociężali napastnicy nie potrafi± przebiec nawet 15m
sprintem… boczni pomocnicy nie potrafi± ich (w sumie jednego) wspierać skrzydłami…
Zakręceni obrońcy s± zawsze jaki¶ metr za napastnikiem drużyny przeciwnej …. Nawet
dziennikarze nie lubi± naszego kucharza… Nikt nie zadał mu pytania na
konferencji prasowej… w końcu na taka konferencje powinien chodzić kucharz … po
co trener i zawodnicy prawda ????
|