|
środa, 15 luty 2006 |
|
No i stało się... Byłem po raz pierwszy w życiu na łyżwach (w sumie to po raz drugi ale tego pierwszego razu nie można było nazwać, że byłem i że to była jazda na łyżwach). Można powiedzieć, iż zabawa była przednia, choć bardzo dużo wysiłku wymagało utrzymanie sie na lodzie... kto by pomyślał, że ten lód to taki sliski bardzo jest.
Zabawa była przednia, przynajmniej dla mnie, bo podejrzewam, że dla osób, na które wpadłem lotem koszącym już znacznie mniej. Szkoda, że zdjęć niestety nie mam ale nastepnym razem na pewno sie pojawią ;) |