|
Ludzie listy piszą, czyli Poczta Polska w pigułce |
|
środa, 19 grudzień 2007 |
|
Poczta Polska
jest jednym z urzędów, do którego Europa chyba jeszcze nie dotarła, a i sama
poczta broni się przed tym rekami i nogami swoich urzędników.
Środa, godzina
17.30 - odbieram awizo na list polecony. Krotki spacer po oblodzonych
chodnikach (niestety moje auto ma takie same letnie kapcie jak i ja, więc lepiej pozostawic je na parkingu) i jestem
przed urzędem.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Nocna jazda bez trzymanki |
|
wtorek, 27 listopad 2007 |
Zima, jak to zima jak zwykle przychodzi znienacka
i atakuje wtedy, kiedy się jej człowiek nie spodziewa (a zwłaszcza drogowcy). To
nic że wszystkie pogodynki trąbią a nadchodzących zawiejach, zamieciach śnieżnych
i trudnych warunkach na drogach. Mój wczorajszy wypad samochodem na pocztę prawie skończył
się tragicznie i to nie wcale przez to ze mam letnie opony ;)
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Eksperyment - Spadająca Kanapka |
|
wtorek, 06 luty 2007 |
|
Pewnie każdy zastanawiał
się nad tym, dlaczego kanapka posmarowana masłem spada zawsze spada na podłogę częścią
jak najbardziej klejąca …. Mnie do wykonania eksperymentu zainspirowała dopiero,
co zrobiona kolacja spadająca lotem koszącym na podłogę … Z sześciu kanapek
pięć wylądowało właśnie do góry nogami chlapiąc dookoła sosem pieprzowym.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
czwartek, 18 styczeń 2007 |
|
Niestety, ale ostatnimi czasy jestem trochę zabiegany i zapracowany. Ciągle jakiś telefon, a nawet dwa jednocześnie, ciągle jakiś nowy projekt do zrobienia i czas ucieka. Jednak chyba czas się wziąć do roboty i zrobić postanowienia noworoczne:
- nie połamać się w tym roku na rowerze.
- wyjechać na rowerowa podróż życia (może niedoszła do skutku Hiszpania, a może słoneczna Portugalia lub niegościnna ale strasznie pociągająca i piękna Skandynawia)
- częściej odpowiadać na maile
- oczywiście częściej robić update bloga.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Intel Powerade Bike Maraton Kraków 2006 |
|
wtorek, 12 wrzesień 2006 |
|
Moj pierwszy (w zasadzie drugi, ale ten się nie liczy) udział w maratonie rowerowym niestety nie skończył się dla mnie szczęśliwe. Z prawej reki wybity duży i środkowy palce w połowie długości, serdeczny i mały u nasady, do tego złamana czwarta kość śródręcza. Aby tego było mało rozbite lewe kolano, z którego sanitariusz wyciągał kamyki, podrapana i posiniaczona lewa łydka, udo, pośladek, biodro, bark i łokieć. Wszystko skończyło się pięciotygodniowym gipsem…. No, ale po kolei…
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
|
<< « start < wstecz 1 2 3 dalej » > koniec » >>
|
| Pozycje :: 1 - 9 z 22 |